Ciąża w wieku 42 lat. Dziewczyny mam bardzo duży problem, a mianowicie tydzień temu wykonałam test ciążowy, który okazał się pozytywny. Okres miałam bardzo nieregularny i mój ginekolog już rok temu sugerował mi przekwitanie. A tuklęska. Mam dwóch synów, jeden jest już dorosły, mam ustabilizowaną pracę z możliwością Jak powiedzieć rodzicom o ciąży - 16 lat. W dzisiejszych czasach ciąża w wieku 16 lat to wydarzenie, które szokuje i jest powodem do wielu komentarzy. Jak łatwo można się domyślić ja tez mam 21 lat i mysle ze gdybym zaszla teraz w ciaze to tragedii by nie bylo. owszem, jestesmy mlode ale pomysl, ze dziewczyny juz 16 letnie maja teraz czesto dzieciatko. dasz rade, trzymam Renta przyznawana jest na okres 6 miesięcy. Maksymalny okres pobierania tej renty nie może przekroczyć 36 miesięcy. Zarówno skrócenie, jak i wydłużenie okresu pobierania renty szkoleniowej następuje na podstawie wniosku starosty. Wysokość renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy - wynosi 75% renty z tytułu całkowitej 6. Jak urodziłaś dziecko w wieku 18 lat musiałaś bardzo szybko dorosnąć. Czy nie szkoda Ci było, że najlepsze lata młodości spędzisz „w pampersach”? HaHaHa… Nie nigdy nie myślałam, że najlepsze lata spędzę w pampersach. Bo wtedy NIKT nawet o pampersach nie słyszał (żarcik taki). Ale do rzeczy. Nigdy nie byłam osobą 21:1,14x1,14 = BMI 16,16. Znając ten wynik powinniśmy wrócić do siatek centylowych BMI i sprawdzić, czy dla danego wieku będzie to zakres normy. Jeżeli bowiem założymy, że ów chłopiec ma 5 lat, to z BMI 16,16 będzie na 72 centylu, cale dla starszego dziecka (np. 12-letniego) BMI ok. 16 to już za mało (świadczy o niedowadze). . Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Poprzednia 1 2 3 Dalej Strona 1 z 3 Rekomendowane odpowiedzi Gość gustlik Zgłoś odpowiedź Mam 16 lat. Moja dziewczyna 16 lat skończy za dwa miesiące. Jest w ciąży, tak mi powiedziała. Mówi, że jest pewna na 100%, bo zrobiła test i wynik pozytywny był. Tak, pewnie polecą na mnie gromy, ale przyznaję, że nie stosowalismy żadnej antykoncepcji. Ani gumki, ani piguł. Co teraz robić? Jak to rozwiązać? Prosze o rady, bo, delikatnie mówiąc, sytuacja jest skomplikowana, a ja nie wiem, jak dalej postępować. Poza tym mamy dopiero po 16 lat, więc mamy przesr...... na całej linii. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Paulinakrajsler Zgłoś odpowiedź Wziąć temat na klatę i dorosnąć. Nie jesteście już mali. Skoro postanowiliście rozpocząć współżycie i to bez zabezpieczenia to nie oczekuj ze inni będą was traktować jak dzieci, które błądzą. Brak wy obrazni i brak myślenia daje takie skutki może to was czegoś nauczy na przyszłość. Pogadaj z dziewczyną, z rodzicami i bądź mężczyzna. Będziesz ojcem. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość TailsDoll Zgłoś odpowiedź Znajdź jaja i przyjmij to na klate. W głowie się nie mieści że ludzie zapominają iż seks prowadzi do ciąży- natury nie oszukasz. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość gustlik Zgłoś odpowiedź Znaczy co? Mam sie zamienic w mlodego, odpowiedzialnego, szczesliwego tatusia, ktory z usmiechen na twarz zacznie sie zajmowac niemowlakiem? Nie tego chcialem i nie tego chce. Tak, wiem skad sie biora dzieci. Wiem, ze moglem myslec przed, a nie po. Ale nie zawsze sie mysli. Nie tylko my bylismy bez wyobrazni. No jasne, ze malymi dziecmi nie jestesmy, ale chyba 16 lat to nie jest wiek na wychowywanie dziecka. Mamy sobie oboje spieprz...... zycie z powodu dzieciaka? Nie tylko o szkole chodzi. Powiedziec rodzicom? Jak sie ojciec dowie, to chyba przez dwa miesiace bede w gipsie. Dlatego tego sie chyba nie da dobrze rozwiazac. Tabletki na poronienie? Tylko skad to zdobyc, zeby bylo pewne i bezpieczne, i zeby po czyms takim dziewczyna w szpitalu z krwotokiem nie wyladowala? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Rozwiązać?? Człowieku, dziecko to największy cud jaki możesz dostać od życia, losu. Ale tak, wiem. W tym wieku chce się czegoś innego - zabawy, braku zobowiązań, szaleństwa. A potem człowiek sobie puka po czole jaki był głupi. Czuje, że zmarnował na takie podejście wiele lat swojego życia. Tylko wtedy już jest za późno, żeby cokolwiek zmienić. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość MercyMercy Zgłoś odpowiedź Tak to jest jak dzieciaki bawią sie w dorosłych. To o co się zapytałeś jest przestępstwem i serio wystarczy że, ktoś doniesie na policję i leżysz... Dziecko spłodzić umiałeś to i wychować będziesz musiał sie nauczyć. Sorry życie jest brutalne. Po za tym może Twoja dziewczyna chce donosić ciążę? TO nie tylko Twoja decyzja... Jeśli nie chcesz tego dziecko i zamierzasz uciec, to uciekaj, ale nie nakłaniaj dziewczyny do aborcji, bo to nie Ty będziesz potem żył z tą świadomością. Patrząc po Tobie to umyjesz od tego rączki i powiesz że to jej sprawa. Zostaw ją, bo i tak żadnego pożytku ani to dziecko ani ona mieć z ciebie nie będzie. Lepiej powiedz o ciąży rodzicom, bo i tak to się wyda. Jeśli dokona aborcji to ciężko będzie jej wytłumaczyć krwotok... a tak się właśnie będzie niezależnie od tego jakie tabletki przyjmie... Jesteś tchórzem, który nie dorósł do tworzenia jakiegokolwiek związku... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Jarjarjar Zgłoś odpowiedź Dokładnie. Bzykac się umialo. Więc zapezpieczyc się też powinno umieć. Nieodpowiedzialny byłeś więc teraz plac za błędy. Aborcja bo co? Bo pobzykales wpadłeś to trzeba się pozbyć problemu? Ciekawe ćy two I rodzice mysleli zeby Cie usunac. W glowie sie nie mieści. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość gustlik Zgłoś odpowiedź Zaatakowaliscie mnie, jakbym dziewczyne sila naklanial do aborcji. Jak narazie to nawet nic jej nie mowilem o tabletkach; ROZWAZAM to, bo innego, dobrego dla nas wyjscie nie widze. Jak ona urodzi, to po uszy siedzimy w dzieciecym gownie. W tym wszystkim szkola, a po szkole co? Zajmowanie sie niemowlakiem, kaszki, sraczki i pieluchy? Swietne zycie, nie ma co, powinienem ze szczescia skakac pod sufit :/. Dziecko to cud? Moze, ale na pewno nie u szesnastolatkow. I tak, teraz zaluje, ze nie bylo anty. Do wszystkich oburzonych, ktorzy jada po mnie jak po skonczonym gnojku: wy w wieku 16 lat tez tak chetni byliscie do zajmowania sie kilkumiesiecznymi smarkaczami, ze tego ode mnie oczkujecie? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Generalnie lubimy oceniać innych,bo stojąc z boku łatwo... Ciąże 16-latków się zdarzają i zdarzać się będą,moralizować można zawsze,choćby zacząć od tego ,że w tym wieku nie powinno się uprawiać seksu... Ale mleko się rozlało i teraz myślenie do tyłu nic nie da. Jesteś przerażony i to jest normalne odczucie w tym wieku, najlepszym wyjściem byłoby powiedzenie swoim mamom ,wspólnie zastanowić się co dalej,myślę ,że mama jedna i druga pomoże wychować dziecko. Znam przypadek gdzie dziewczyna zaszła w ciążę w wieku 14lat po latach się pobrali, a chyba dopiero po 20 latach mieli drugie dziecko. Jak rodziców przygotować na taką okoliczność, czytaj w sieci. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Jarjarjar Zgłoś odpowiedź Mówisz ze co to za życie z co dalej, ale to jest właśnie konsekwencją seksu. Trzeba było myśleć o tym przed. nikt was nie będzie żałował możecie mieć pretensje tylko do siebie i teraz wasze życie się zmieni. I będą kaszki, będą spacery, rodzice wam pomogą i to będzie nauczka, może swojego dzieciaczka uswiadomicie się żeby takiego błędu nie popełnił jak wy w przyszłości. Ja mam 22 lata uprawiam seks od 16 roku życia Ale zawsze robilam to z głową i ja życia sobie nie rozwalilam, można? Można. Wasz teraz jest problem trzeba go wziąć na klatę i dorosnąć. Bo już nie jesteście małymi dziećmi. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Po co odpowiadacie w stylu 'dorośnij', chyba nie tego mu teraz trzeba, a wsparcia.... To nie koniec świata, stało się, ale pamiętaj, że dziecko to skarb i błogosławieństwo mimo Waszego młodego wieku. Trzeba spiąć tyłek i zrobić wszystko co w swojej mocy, aby dziecko urodziło się zdrowe i szczęśliwe. Mimo wszystko Ty i Twoja dziewczyna możecie dać temu dziecku szczęście, wystarczy tylko patrzeć na dziecko jako dar, a nie jak potwora, który zniszczy Wam życie. Zdarza się, że tacy młodzi rodzice są lepszymi rodzicami od tych 'tradycyjnych' i tego Wam gorąco życzę. Wierzę, że dacie radę, trzeba tylko patrzeć na to z dobrej strony już od początku :). Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość AdaToNieWypada Zgłoś odpowiedź ~gustlik Zaatakowaliscie mnie, jakbym dziewczyne sila naklanial do aborcji. Jak narazie to nawet nic jej nie mowilem o tabletkach; ROZWAZAM to, bo innego, dobrego dla nas wyjscie nie widze. Jak ona urodzi, to po uszy siedzimy w dzieciecym gownie. W tym wszystkim szkola, a po szkole co? Zajmowanie sie niemowlakiem, kaszki, sraczki i pieluchy? Swietne zycie, nie ma co, powinienem ze szczescia skakac pod sufit :/. Dziecko to cud? Moze, ale na pewno nie u szesnastolatkow. I tak, teraz zaluje, ze nie bylo anty. Do wszystkich oburzonych, ktorzy jada po mnie jak po skonczonym gnojku: wy w wieku 16 lat tez tak chetni byliscie do zajmowania sie kilkumiesiecznymi smarkaczami, ze tego ode mnie oczkujecie? Chłopie a czegoś się spodziewał? Że poklepiemy Cię po główce i powiemy masz rację? Serio? Skoro byłeś na tyle dorosły, żeby spłodzić dziecko to jesteś na tyle dorosły aby wziąć za to odpowiedzialność. Mówisz że żałujesz, że nie było tabletek antykoncepcyjnych, żałuj też że Ty nie pomyślałeś o gumce. Do tego trzeba dwojga. Teraz masz kilka wyjść jak poradzić sobie z tą sytuacją: 1. Dorośniesz i z pomocą rodziców Twoich i jej dacie sobie radę. Będzie trudno ale cóż za błędy się płaci. Być może będziesz nawet szczęśliwy i poczujesz się kiedyś ojcem tego dziecka... Szkoła w takich wypadkach pomaga. Rodzice pewnie też was nie zostawią na lodzie i pomogą przy wychowywaniu wnuka/wnuczki. Owszem na początku bedzie złość, żal i niezrozumienie, ale to minie. 2. Pomożesz jej, ona donosi ciążę i oddacie dziecko do adopcji. To też jest jakieś wyjście, nawet nie najgorsze. Dziecko znajdzie kochających rodziców, którzy będą je kochać. 3. Aborcja - moim zdaniem najgorsze z wyjść. Dlaczego? Bo po pierwsze Twoja dziewczyna jest młoda i może sobie z tym nie poradzić. Wyrzuty sumienia ale i skutki medyczne moga być dla niej straszne. po drugie - jakby nie patrząc to nie wina dziecka, że je spłodziliście. Po trzecie uważam to za moralnie złe. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Ula8585 Zgłoś odpowiedź W momencie kiedy człowiek staje się rodzicem to nie jego potrzeby są najważniejsze tylko Jego Dziecka. Trzeba przestawić swoje myślenie tak, żeby nie skrzywdzić niewinnej istoty. Na szczęście ciąża trwa 9 miesięcy, więc jest czas na stopniowe przystosowanie się. Czasem zdarza się w życiu tak, że trzeba szybko dorosnąć; czasem przez zdarzenia losu (np w przypadku śmierci rodzica) lub w przypadku braku odpowiedzialności. Wiele dzieciaków ryzykuje i niektórzy mają pecha. Padło na was. Przede wszystkim sami sobie nie poradzicie więc nie ma innej opcji jak poprosić o pomoc. Natomiast rolą mężczyzny w momencie, kiedy jego kobieta jest w ciąży jest wspieranie jej. I bez względu na wiek bardzo często jest tak, że facet się po prostu boi. Strach przed nieznanym i przed odpowiedzialnością jest normalny. Kwestia tego jak sobie z tym poradzicie i czy to udźwigniecie. A udźwignąć musicie bo jak napisałam na początku tu już nie o was chodzi. Wiele jest ludzi 2 razy starszych od was którzy nie nadają się na rodziców. Jeśli wy udowodnicie, że pomimo wieku będziecie dobrymi rodzicami pełnymi miłości szacunku i odpowiedzialności to będziecie mieli dobre i satysfakcjonujące życie. Jasne ominą was imprezy, ale z perspektywy czasu będziecie wiedzieli, że to co macie jest nieporównywalnie ważniejsze. Powiedzcie komuś (najlepiej mamom) i wytrzymajcie pierwszy atak paniki/wściekłości/rozpaczy/wzruszenia czy na co tam padnie a potem spróbujcie być tą stroną, która myśli spokojnie i racjonalnie. Idźcie do ginekologa. przeczytajcie poradniki o ciąży i dzieciach. Dowiedzcie się o wsparcie finansowe, czy coś wam będzie przysługiwało czy nie. Szukajcie rad i pomocy tam gdzie się da a gadanie, że trzeba było się nie bzykać puszczajcie mimo uszu bo takie teksty to i 30 latki na porodówkach potrafią usłyszeć (albo i gorsze). Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Pretensje możecie mieć tylko do siebie, człowiek odpowiedzialny myśli o antykoncepcji nawet kiedy genitalia pulsują od podniecenia. Trudno... poza aborcją zostaje odpowiedzialność za nowego człowieczka i dobrze o tym wiesz, więc po co wylewasz tu swoje żale skoro taki mądry jesteś. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość gustlik Zgłoś odpowiedź Poczytalem tak na szybko zalinkowany przez Ciebie watek. Tam jednak to troche inaczej wyglada. Poza tym ja az tak nie bede naciskal na tablety poronne; ciezko to to zdobyc, a nie chce z malo legalnego zrodla. Pewnie, nie bylbym zly, gdyby poronila, ale na sile nic nie zrobie. Nie chce tez, zeby cos jej sie stalo, bo wtedy bedzie jeszcze gorzej. Nie wiem, co zrobie, ale dziecka bawic nie zamierzam. Trudno. Takie jest zycie. Aha, i polecam uroczym forumowiczom nie oceniac wyborow innych ludzi. i nie ganic za bledy, bo wszyscy je popelniamy Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość doś. Zgłoś odpowiedź To co się stało nie jest dobre w tej obecnej sytuacji bo jesteście za młodzi i jeszcze musisicie zdobywać nauki aby potem żyć. Ale nie jest to koniec świata, z pomocą rodziców trzeba wychowywać dziecko a potem zobaczycie czy razem będziecie mogli spędzić życie. Należy o wszystkim powiedzieć rodzicom ,będą napewno niezadowoleni ale jak ochłoną to Wam pomogą czasem tak się zdarza niestety. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Ula8585 Zgłoś odpowiedź Dziecko nagle nie wyparuje jeśli ty się okrecisz na pięcie i zwiejesz. To prawdziwa żywa czująca istota za którą oboje rodzice ponoszą odpowiedzialność. Nawet jeśli facet zostawia ciężarna kobietę to jest odpowiedzialny za wszystko w tym całe zło które się tej kobiecie i ich dziecku przydarzy. Piszesz że nie chcesz dziecka ale już je masz. Można sobie popełniać błędy ale w momencie kiedy konsekwencje dotykają osób trzecich nie można machnął na to ręką. Chcesz ratować swój tyłek ale robiąc to możesz zniszczyć życie dwóm osobom. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość DarkRivers Zgłoś odpowiedź austeria Rozwiązać?? Człowieku, dziecko to największy cud jaki możesz dostać od życia, losu. Mózg , tylko że nie każdy umie z niego korzystać. austeria Ale tak, wiem. W tym wieku chce się czegoś innego - zabawy, braku zobowiązań, szaleństwa. A potem człowiek sobie puka po czole jaki był głupi. Czuje, że zmarnował na takie podejście wiele lat swojego życia. Tylko wtedy już jest za późno, żeby cokolwiek zmienić. Mylisz się. Nie każdy jest gotowy na zabawę w dobrego i troskliwego tatusia, a przynajmniej nie w tak młodym wieku, jak ten cały Autor. Zresztą nie sztuką jest, za młodu dzieci na klepać, a potem z głodu chleb suchy wpierniczać. Niech najpierw w pełni edukację szkolną ukończy, wyuczy się na jakiegoś wysoko postawionego pana i zacznie dobrze zarabiać, a wtedy dopiero niech bierze się za ojcowanie. Na dziecko nigdy nie jest za późno. Potomka można sobie zmajstrować po 30/ tce , a nawet i po 40/tce, aby tylko zdrowie było. Zresztą jakby nie patrzeć, to przecież nigdzie nie jest napisane, że każdy ma go mieć. I to jeszcze od razu gdy tylko siurek zacznie w piórka obrastać, to ma już brać się za struganie dzidziusia, bo potem będzie już na to za późno^-^ Żenada. Widać, że szybko załapałaś skoro myślisz w taki sposób:D Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość DarkRivers Zgłoś odpowiedź Autorze ja bym namawiał ją, żeby usunęła. Pomyśl sobie tylko. Takie niby dziecko, a jakie to będzie dla Ciebie ograniczenie czasowe. Skończy się imprezowanie z kolegami i wyrywanie co raz to świeższego towaru. Podczas gdy koledzy będą sobie BEZTROSKO bawili się na domówkach, pili, jarali zioło i dmuchali co jaz to nowe laseczki etc.. To Ty w tym czasie będziesz musiał siedzieć z małym w czterech ścianach. Daj se siana szkoda młodości, na ojcowanie powaga :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość kasiarzynka1 Zgłoś odpowiedź Trudna sytuacja powiem Ci szczerze... Wiadomo, że nikt nie chciałby być na Twoim miejscu. Mam 2 koleżanki które mając 16 i 17 lat zaszły w ciąże. Obie były załamane, jedna nawet chciała się pozbyć dziecka, ale powiedziały swoim rodzicom o tym, a także obie otrzymały pomoc, za kilka miesięcy dziewczyny wracają do szkoły, by kontynuować swoją naukę. Nie zniszczą sobie życia ! Rodzice im pomagają mają czas dla siebie, a przy Waszym wieku nie ma nawet mowy o jakimś zajmowaniu się dzieckiem jesteście na to za młodzi. Jestem pewna, że opiekunowie wezmą to na siebie. Zastanawia mnie też pewna rzecz... Mówisz, że nie masz zamiaru zajmować się dzieckiem, czyli coo? Chcesz zostawić swoją dziewczynę z tym wszystkim ? Dziewczynę z którą się kochałeś ? Powiem Ci tak to strasznie niedojrzałe, nie tylko ona, ale i Ty będziesz mieć przesrane jak się inni dowiedzą. Wyrobisz o sobie nie za dobre zdanie na ulicy. Bądźmy szczerzy i tak wszyscy się o tym dowiedzą ! Jak poroni czy urodzi ... to już od was zależy, ale radze zacisnąć pośladki i załatwić to jak mężczyzna ! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość margolcia_63 Zgłoś odpowiedź Ło matko! To nie tak! Musisz porozmawiać z dziewczyną, wejrzeć w siebie, poinformować rodziców z dwóch stron. Jeśli ktokolwiek chce tego dziecka to rodzić. Jeśli nikt, to urodzić i rozważyć adopcję. Jeśli adopcja nie akceptowalna to usunąć. Tylko to mało wiarygodne by nie znalazł się ochotnik na noworodka. Więc urodzić, i albo instynkty się odezwą, albo oddać. Na prawdę można niesamowicie kogoś uszczęśliwić. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość gustlik Zgłoś odpowiedź Badzmy szczerzy - srednio, o ile w ogole, mnie interesuje, co ludzie na ulicy i z otoczenia o mnie pomysla. Dziewczyna tez moze uslyszec, ze sie puszcza, ze skoro w tym wieku juz ma dziecko, to pewnie do 40 z szostke sobie zrobi. Oj, jakby sie tak przejmowac tym,,co ludzie powiedza, to by trzeba bylo sie zamknac w czterech scianach i nie robic nic. ...seks jest dla ludzi. Tak jak zarcie. Lba popiolem nie zamierza sobie posypywac za brak anty, bo niejednemu sie to zdarza. Dark - do aborcji nie da sie przymusic. Poza tym taki nie jestem. Tablet poronnych nie dodam jej do obiadku. Ciezko je zdobyc, a w internetowe zrodla nie wierze, i boje sie, ze takie srodki moga byc niebezpieczne. A nie mam zamiaru dziewczyny wpedzac do szpitala czy grobu. O Jezuniu, po co te wielkie slowa i wywody? Tzn ze jak sie z kims laduje w lozku, to pozniej trzeba byc tylko z tym czlowiekiem? Nie zostawie jej (narazie, bo po skonczeniu osiemnastki wracam do Niemiec), ale to nie znaczy, ze razem z nia bede wychowywal malego czleka. Wiem, ze powiedziec rodzicom musze, raczej tego nie unikne, ale to nie zmienia tego, ze zycie mam juz spierd...... . Niektorzy sa ta oburzeni moja postawa: zawsze dzieciaka mozecie przygarnac, zeby go nie wychowywaly takie durne malolaty/malolata. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź DarkRivers austeria Rozwiązać?? Człowieku, dziecko to największy cud jaki możesz dostać od życia, losu. Mózg , tylko że nie każdy umie z niego korzystać. austeria Ale tak, wiem. W tym wieku chce się czegoś innego - zabawy, braku zobowiązań, szaleństwa. A potem człowiek sobie puka po czole jaki był głupi. Czuje, że zmarnował na takie podejście wiele lat swojego życia. Tylko wtedy już jest za późno, żeby cokolwiek zmienić. Mylisz się. Nie każdy jest gotowy na zabawę w dobrego i troskliwego tatusia, a przynajmniej nie w tak młodym wieku, jak ten cały Autor. Zresztą nie sztuką jest, za młodu dzieci na klepać, a potem z głodu chleb suchy wpierniczać. Niech najpierw w pełni edukację szkolną ukończy, wyuczy się na jakiegoś wysoko postawionego pana i zacznie dobrze zarabiać, a wtedy dopiero niech bierze się za ojcowanie. Na dziecko nigdy nie jest za późno. Potomka można sobie zmajstrować po 30/ tce , a nawet i po 40/tce, aby tylko zdrowie było. Zresztą jakby nie patrzeć, to przecież nigdzie nie jest napisane, że każdy ma go mieć. I to jeszcze od razu gdy tylko siurek zacznie w piórka obrastać, to ma już brać się za struganie dzidziusia, bo potem będzie już na to za późno^-^ Żenada. Widać, że szybko załapałaś skoro myślisz w taki sposób:D Szkoda mi Cię :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Ula8585 Zgłoś odpowiedź Prosiłes o rady ale sam dobrze wiesz co zamierzasz zrobić więc temat założony bez sensu. Chyba ze chciałeś się po prostu wygadać. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Poprzednia 1 2 3 Dalej Strona 1 z 3 Statystyki użytkowników 39219 Użytkowników 1556 Najwięcej online Najnowszy użytkownik gianni89 Rejestracja 5 godzin temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 811 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane Chmura tagów #111 To już naprawdę nie są te czasy, że ciąża w wieku 40+ lat dziwi. Mamy na tyle rozwinięta medycynę, że wiele wad jest w stanie lekarz wykryć już podczas usg pierwszego trymestru. Trzeba być dobrej myśli! Też się tego trzymam! ;-) Co nie zmienia faktu, że gdy w wieku 37 lat byłam po bezowocnych staraniach, lekarz dał mi super ulotki dotyczące niepłodności - jest w nich napisane, że najlepszy sposób na niepłodność to... trzeba było zajść w ciążę do 25 roku życia reklama #112 Też się tego trzymam! ;-) Co nie zmienia faktu, że gdy w wieku 37 lat byłam po bezowocnych staraniach, lekarz dał mi super ulotki dotyczące niepłodności - jest w nich napisane, że najlepszy sposób na niepłodność to... trzeba było zajść w ciążę do 25 roku życia Eeee tam. Ja się starałam zajsc w ciążę długo. Jak już się udało to niestety poroniłam. Od razu po poronieniu zaszlam w kolejna ciążę, urodziłam synka, odstawiłam go od piersi i złoty strzał (planowany) gdy zaszlam w kolejna ciążę. Także yo chyba nie do końca tak działa. Wiem, że medycyny się nie oszuka, wieku też nie i oczywiste, zerezerwa jajnikowa wraz z wiekiem niestety maleje ale patrząc na dzisiejsze czasy, mam w swoim otoczeniu więcej kobiet przed 30stka, które mają problemy z zajściem w ciążę, jej donoszeniem aniżeli po 30 roku życia. Nie ma chyba na to reguły. #113 Myślę, że zmiany cywilizacyjne wydłużające życie, polepszające ogólny dobrostan społeczeństwa mają też odzwierciedlenie w płodności. Nie ma co trzymać się ściśle teorii, że najlepsza płodność u kobiety sięga zenitu w wieku 25 lat a później leci już na łep na szyję. Owszem spada, ale uzależniona też jest od rezerwy jajeczek. Gdyby każda zbadała swoją rezerwę np w wieku 18 lat i 35 lat to u jednej były to ogromny spadek a u innej nieznacznie mniejszy. Są kobiety mające 40 i zachodzące bez problemu i 25 latki z problemami. Trzeba próbować, w razie niepowodzenia wykonać odpowiednie badania i ewentualnie skorzystać z dobrodziejstw współczesnej medycyny. #114 Eeee tam. Ja się starałam zajsc w ciążę długo. Jak już się udało to niestety poroniłam. Od razu po poronieniu zaszlam w kolejna ciążę, urodziłam synka, odstawiłam go od piersi i złoty strzał (planowany) gdy zaszlam w kolejna ciążę. Także yo chyba nie do końca tak działa. Wiem, że medycyny się nie oszuka, wieku też nie i oczywiste, zerezerwa jajnikowa wraz z wiekiem niestety maleje ale patrząc na dzisiejsze czasy, mam w swoim otoczeniu więcej kobiet przed 30stka, które mają problemy z zajściem w ciążę, jej donoszeniem aniżeli po 30 roku życia. Nie ma chyba na to reguły. Jasne... mnie najbardziej frustruje, że rezerwę mam jak na swój wiek całkiem niezłą i inne parametry też ok - a się nie udaje od lat... #115 Myślę, że zmiany cywilizacyjne wydłużające życie, polepszające ogólny dobrostan społeczeństwa mają też odzwierciedlenie w płodności. Nie ma co trzymać się ściśle teorii, że najlepsza płodność u kobiety sięga zenitu w wieku 25 lat a później leci już na łep na szyję. Owszem spada, ale uzależniona też jest od rezerwy jajeczek. Gdyby każda zbadała swoją rezerwę np w wieku 18 lat i 35 lat to u jednej były to ogromny spadek a u innej nieznacznie mniejszy. Są kobiety mające 40 i zachodzące bez problemu i 25 latki z problemami. Trzeba próbować, w razie niepowodzenia wykonać odpowiednie badania i ewentualnie skorzystać z dobrodziejstw współczesnej medycyny. Też tak sądzę, i kiedy o tym myślę już tak "na trzeźwo" dzisiaj, to jako jeden z głównych powodów problemów po 35 były podane choroby typu nadciśnienie, cukrzyca, otyłość i przyjmowanie leków... Nie wiem, może to za mała próbka ale patrząc na swoje środowisko to większość 35-45 latek nie ma tego typu problemów, co najwyżej lekka nadwaga, a te opisy chorób pasują bardziej do osób w wieku 60+ lat. Wiadomo, że jajeczka się starzeją i tego się nie przeskoczy, ale to, w jakim tempie się starzeją i jakiej jakości są w okolicach 40-tki myślę, że ma duży związek z ogólnym zdrowiem kobiety. Tego się będę trzymać Ostatnia edycja: 3 Kwiecień 2022 #116 Jasne... mnie najbardziej frustruje, że rezerwę mam jak na swój wiek całkiem niezłą i inne parametry też ok - a się nie udaje od lat... Jak bardzo nie byłaby rozwinięta dzisiejsza medycyna, to wiele rzeczy jeszcze umyka. Sama jestem przykładem, kiedy z niezdiagnozowaną anemią męczyłam się przez dobre parę lat (żelazo w normie, ferrytyna niby też, ale bardzo nisko - po suplementacji i zmianie diety wszystko wróciło do normy, a ja pierwszy raz w życiu mam ciepłe dłonie i stopy ) Być może jest jakiś problem, który umyka w badaniach (może też po stronie partnera). Ale skoro próbujecie z in vitro to MUSI się w końcu udać #117 Jasne... mnie najbardziej frustruje, że rezerwę mam jak na swój wiek całkiem niezłą i inne parametry też ok - a się nie udaje od lat... U nas tez tak było. Zaczelismy starania mając wczesna 30stke. Po ponad roku bezowocnych starań dostaliśmy skierowanie do kliniki niepłodności. Nie mieszkam w Polsce, procedury są tutaj inne. Przeszlismy tonę badań i co? Wszystko niby w porządku. Mąż w porządku, ja tez. Klinika zbadała wszystko co mogła. Zaproponowali in vitro. Ja się wtedy zatrzymałam, zastanowiłam, obgadalismy z mężem co i jak i podziękowaliśmy. Zaszlam w ciąże naturalnie kilka lat później. Nie wiem dlaczego. Niczego w swoim życiu nie zmieniłam a jednak coś „pyknelo” i zaskoczyło. Moj schemat to poronienie, zdrowa ciąża, poronienie i kolejna zdrowa ciąża. I wszystko to mając już ponad 35 lat. Wcześniej się nie udawało. Do dzisiaj nie wiem dlaczego. Nie mówię, ze każdy ma czekac na cud i nie korzystać z in vitro czy inseminacji ale to już nie są te czasy co 60 lat temu kiedy 25 lat to już byl poważny wiek. Dzisiaj niektórzy dopiero kończą edukacje mając 25 lat i dopiero później myślą o rodzinie. #118 U nas tez tak było. Zaczelismy starania mając wczesna 30stke. Po ponad roku bezowocnych starań dostaliśmy skierowanie do kliniki niepłodności. Nie mieszkam w Polsce, procedury są tutaj inne. Przeszlismy tonę badań i co? Wszystko niby w porządku. Mąż w porządku, ja tez. Klinika zbadała wszystko co mogła. Zaproponowali in vitro. Ja się wtedy zatrzymałam, zastanowiłam, obgadalismy z mężem co i jak i podziękowaliśmy. Zaszlam w ciąże naturalnie kilka lat później. Nie wiem dlaczego. Niczego w swoim życiu nie zmieniłam a jednak coś „pyknelo” i zaskoczyło. Moj schemat to poronienie, zdrowa ciąża, poronienie i kolejna zdrowa ciąża. I wszystko to mając już ponad 35 lat. Wcześniej się nie udawało. Do dzisiaj nie wiem dlaczego. Nie mówię, ze każdy ma czekac na cud i nie korzystać z in vitro czy inseminacji ale to już nie są te czasy co 60 lat temu kiedy 25 lat to już byl poważny wiek. Dzisiaj niektórzy dopiero kończą edukacje mając 25 lat i dopiero później myślą o rodzinie. A skąd jesteś? Ja też nie mieszkam w Polsce. I szczerze mówiąc właśnie dlatego podchodzę do in vitro... Rozumiem Twoją historię. Mam znajomych, którzy przeszli przez lata starań i in vitro, a potem mieli też dzieci naturalnie bez żadnego problemu. Ja jestem tą właśnie osobą, która w wieku 25 lat kończyła edukację ;-) Męża poznałam mając prawie 32 lata. No nie złożyło się inaczej. Teraz już tego nie zmienię, no ale staram się mimo wszystko zdążyć wykorzystać wszystkie swoje opcje. #119 Siedzę w UK. Nie wszyscy mając 25 lat maja warunki na dziecko. Nie każdy tez je chce bedac w tym wieku. Świat obecnie zapewnia tyle wrażeń, ze ja się nie dziwie kobietom, ze im się do dzieci nie spieszy. To nie to, co kiedyś, ze kobieta kończyła edukacje na gimnazjum a potem rodzice szukali jej dobrze usytuowanego męża, za którego wychodziła mając 16 lat. Moja pierwsza ciąża, ta poroniona, totalnie nas zaskoczyła. Ta druga donoszona tez. Trzecia poroniona miała miejsce w niecałe sześć miesięcy po urodzeniu córki. A kolejna donoszona w siedem miesięcy po drugim poronieniu. Normalnie gdyby się wszystkie utrzymały to co rok prorok. W pierwszej ciazy absolutnie nic się nie działo. Wyniki książkowe, dziecko zdrowe. Nie pale i nie pije. Odżywiam się różnie ale tylko dlatego, ze mam nieregularna prace i nie zawsze moge jeść regularne posiłki. Wage tez mam większa niż ustawa przewiduje. Dziecko urodziło się zdrowe i zadowolone. Druga ciąża trochę mi dała w kość. Głównie złe samopoczucie i podejrzenie łożyska przodującego. Potem jednak wszystko się podniosło. Drugi bobas zdrowy i tez zadowolony. Ciaza po 30 podchodząca pod 40 nie musi być nadziana chorobami i wadami. Młode laski rodzą dzieci chore a przecież według zasady powinny mieć zdrowe potomstwo. Jak ktos chce dziecko w pozniejszym wieku to według mnie nie ma przeszkód. A jak system oferuje in vitro czy inseminacje to brać i nie pytać. Chyba, ze swiatopoglad zabrania…. Ostatnia edycja: 3 Kwiecień 2022 reklama #120 Trochę zboczę z tematu, ale też jestem w UK. Mogłabyś mi napisać (może być też na prv) czy opieka prenatalna po 35 różni się tu jakoś od zwykłej? Są jakieś dodatkowe badania itd? aniaslu Administratorka czyli ja tu rządzę ;) #2 Dlatego też mam pytania, bo to tylko kwestia czasu: 1. Jakie problemy mogą napotkać moją dziewczynę w liceum? To zależy od liceum. 2. Co dalej? jakie następne kroki, komu powiedzieć, rodzice będą nie wyobrażalnie źli Zapewne jej rodzicom, bo jest nieletnia i w związku z tym nie przysługuje władza rodzicielska, chyba że się pobierzecie. za rok idę na uniwersytet zaocznie i będę pracować, ale co z dzieckiem jeśli nie mieszkamy razem? Tu już czekają was rozmowy ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, ale... Ja bym na początek zrobiła test ciążowy i dopiero później planowała co zrobię, jeśli okazałoby się, że wynik jest dodatni. #3 Zróbcie test i wyszstko się wyjaśni. Jeśli Twoja dziewczyna jest w ciąży, to trzeba powiedzieć rodzicom - na pewno będą źli, bo jeszcze jesteście bardzo młodzi, szczególnie Twoja dziewczyna, która jest nieletnia, ale na pewno po jakimś czasie będzie lepiej i będą Was wspierać. Znam podobne przypadki i uwierz mi, nikt nie był szczęśliwy, a teraz dzieci odchowane i udało sie jakoś skończyć studia itp. Jeśli chodzi o liceum to niestety nie mam pojęcia, jak to teraz wygląda. Tak więc najpierw zróbcie test i jeśli wynik będzie pozytywny - koniecznie powiedzcie rodzicom. Powodzenia #4 Kup jej test i niech najpierw go zrobi, a pozniej bedziemy radzic jesli wyjdzie pozytywny [emoji4][emoji4] #5 Jeśli chodzi o szkołę, to jest to kwestia indywidualna, zależna od placówki. Być może Twoja dziewczyna bez problemu będzie mogła uczęszczać na zajęcia tak długo, jak tylko będzie w stanie. Pod koniec ciąży, oraz po porodzie, gdy już nieco odnajdziecie się w nowej sytuacji dobrze będzie omówić z dyrekcją kwestię indywidualnego nauczania dla niej. Dyrekcja szkoły powinna załatwić w Kuratorium niezbędne pozwolenia, by chociaż przez kilka pierwszych miesięcy dziewczyna mogła pogodzić naukę z opieką nad dzieckiem. Poinformowania rodziców nie unikniecie. Myślę, że dobrze byłoby, gdybyście z dziewczyną przegadali ten temat i poczynili pewnie postanowienia. Gdy tak przygotowani usiądziecie do rozmowy z rodzicami, być może nie będzie aż tak źle, gdy zobaczą oni, że macie konkretny plan, jak sobie w zaistniałej sytuacji poradzić. Jeśli nie planujecie się pobrać, to rodzice Twojej dziewczyny zostaną prawnymi opiekunami dziecka, do momentu ukończenia przez nią 18 roku życia. Niemniej jednak niech Twoja dziewczyna wykona test ciążowy. To raptem kilka złotych, kilka minut i będziecie widzieli, czy tego typu rady są Wam w ogóle potrzebne. Być może jednak temat Was w ogóle nie dotyczy. Jeśli wynik testu nie będzie dla Was jednoznaczny dziewczyna może w każdym laboratorium wykonać badanie poziomu hormonu hCG. Dam Wam to jednoznaczną odpowiedź, na temat stanu Twojej dziewczyny. Jeśli okaże się, że jednak nie spodziewacie się dziecka i tak naprawdę nie jesteście jeszcze na to gotowi, to ta sytuacja powinna być dla Was cenną lekcją, by nie uprawiać seksu bez zabezpieczenia. W dzisiejszych czasach mamy (jeszcze) dostęp do wielu form antykoncepcji, z której naprawdę warto korzystać, jeśli nie chce się mieć potomstwa. Powodzenia! #6 Nie do końca rozumiem dlaczego dziewczyna nie chce zrobić testu. W takich sytuacjach podstawa to właśnie wykonanie testu ciążowego, bo gdybać to każdy sobie może. Organizm kobiety to nie komputer, nie zawsze wszystko działa idealnie. Jeśli test wyjdzie negatywny zaoszczędzicie sobie kolejnych zmartwień, jeśli pozytywny - no cóż, wtedy czeka was rewolucja. Co do szkoły to faktycznie zależy, w mojej było kilka bardzo młodych matek i nikt nie robił im problemów z powodu ciąży. Tak jak wcześniej wspomniałam najpierw zrobić test, a potem myśleć co dalej. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po waszej myśli #7 Nie do końca rozumiem dlaczego dziewczyna nie chce zrobić testu. W takich sytuacjach podstawa to właśnie wykonanie testu ciążowego, bo gdybać to każdy sobie może. Wiesz, to jest chyba stres przed pozytywnym wynikiem i rozwianiem wątpliwości, bo faktycznie, bez testu można gdybać i liczyć na to, że ciąży może nie ma. Zasadniczo placówka nie może usunąć uczennicy za to, że jest w ciąży. Chyba że to jakaś mega prestizowa szkoła, która bardziej niż o uczniów dba o swój pr. Tak jak tu inne użytkowniczki napisały, najpierw test, później będziemy myśleć.

ciaza w wieku 16 lat